Tworzenie filtru dla wielu nadawców w GMailu

Posted in internet, oprogramowanie on 22/02/2012 by alzen

Przydatne gdy ręcznie filtrujemy częsty, ale nie wyłapywany automatycznie spam. Pamiętajmy, że adresów nadawców nie oddzielamy przecinkami tylko spacjami, zaś całą grupę zamykamy w nawiasy klamrowe, np.:

{adres1@jakaspoczta.pl adres2@jakaspoczta.pl adres3@jakaspoczta.pl}

Przywrócenie hibernacji w Windows Vista

Posted in oprogramowanie, Windows on 22/02/2012 by alzen

Rozwiązanie dla problemu, który przytrafił mi się na kilku komputerach. Podobno opcja hibernacji może zniknąć jeśli usuniemy/wyczyścimy plik hibernacji za pomocą narzędzia do oczyszczania dysków dostarczanego z systemem.

Rozwiązanie jest banalne, wystarczy, że uruchomimy wiersz poleceń (znajdziemy go w Akcesoria -> Wiersz Poleceń) i wydamy polecenie:

powercfg /hibernate on

 

Fraps dla linuksa?

Posted in gry, linux, oprogramowanie on 29/03/2010 by alzen

No właśnie, jeśli chcieliście nagrać kiedyś film przedstawiający działanie aplikacji na OpenGL pojawiał się problem, jeśli była wyświwtlana zaawansowana grafika itp. sprawy, a zależało wam na płynności to sprawa zaczynała być naprawdę ciężka.

Dzisiaj trafiłem na glc, niewielki program mający być chyba właśnie odpowiednikiem Frapsa i tym podobnych programów przeznaczonych głównie dla graczy. Zgrywanie zadziała jeśli wskażemy aplikację na OpenGL lub dźwiękiem z Alsy, jeśli znajdzie tylko aktywną Alsę – zrzuci dźwięk, jeśli tylko OpenGL – obraz, jeśli oba – to oba. Zachęcam do przetestowania.

Jak uruchomić Tomb Raider 1 pod linuksem?

Posted in gry, linux, oprogramowanie tagi , , on 05/03/2010 by alzen

No tak, gra legenda, a mnie naprawdę długo zajęło znalezienie sposobu na odpalenie jej pod pingwinem aby działała w sposób zadowalający.

Zaznaczam że post ten w dużej części jest po prostu przetłumaczonymi instrukcjami uzyskania akcelerowanego DOSBoksa w wersji 0.73 zamieszczonymi w tym temacie, dodatkowo znajdują się tutaj moje uwagi i dopiski oraz procedura instalacji oraz uruchomienia gry – może akurat komuś się przyda.

Rozwiązaniem okazał się DOSBox z łatkami na sprzętową akcelerację właściwą wtedy głównie dla kart z rodziny 3Dfx, który przy użyciu OpenGlide pozwala nam odpalić akcelerowanego Tomb Raidera.

Ale po kolej, czyli – czego będziemy potrzebować:

  • źródeł DOSBoksa w stabilnej wersji 0.73
  • łatki na źródła DOSBoksa
  • paczki z plikiem glide2x.ovl
  • źródeł OpenGlide

Oczywiście wszystko co zostało omówione w tym poradniku robicie na własne ryzyko ryzykując zdrowiem waszego sprzętu komputerowego (zostaliście ostrzeżeni) – tak pisało w oryginalnym poście, uznałem że warto ostrzec czytelników.

Ok, to po kolei:

1. Niezbędne zależności

Polecenie stosowalne dla dystrybucji Debiano-podobnych:

sudo apt-get install libsdl1.2-dev libsdl-sound1.2-dev libsdl-net1.2-dev libpcap-dev build-essential cvs

Osobiście nie musiałem niczego doinstalowywać jeśli dobrze pamiętam ale to już zależy od tego co macie w swoim systemie.

2. Aktualna wersja OpenGlide

Logowanie na server CVS jako użytkownik anonimowy (jeśli dobrze rozumiem polecenie)

cvs -d:pserver:anonymous@openglide.cvs.sourceforge.net:/cvsroot/openglide login

(Gdy zostaniecie zapytani o hasło klikacie Enter)

Pobieramy źródła OpenGlide z repozytorium CVS

cvs -z3 -d:pserver:anonymous@openglide.cvs.sourceforge.net:/cvsroot/openglide co -P openglide

Dodatkowe zależności kompilacyjne OpenGlide

sudo apt-get install autoconf libtool

Kompilacja OpenGlide

cd openglide
./bootstrap
./configure
make
sudo make install *

* Osobiście polecam doinstalować paczkę checkinstall i zamiast ostatniej komendy wykonać checkinstall. Zbuduje to paczkę dla Debiana i jeśli wykonamy je jako root – od razu zainstaluje ją w systemie. W rezultacie znacznie łatwiej będzie nam później te pliku usunąć.

**Jeśli po wydaniu polecenia make pojawią się problemy (błąd w pliku gbanner.cpp) otwórz ten plik, poszukaj include <glide.h> i zamień na include <sdk2_glide.h>. Później wykonaj make clean, a następnie ponownie make

3. Pobieramy, nakładamy łatki i kompilujemy  DOSBoksa

Pobieramy źródła DOSBoksa

Jako, że łatka jest na wersję 0.73 (aktualnie jest to wersja stabilna) wystarczy że pobierzecie stabilne źródła programu. Możecie znaleźć je na stronie projektu albo pod tym adresem.

Pobieramy łatki z forum

Przejdź do tego tematu i pobierz oba pliki(DOSBox_glide.zip – łatki na źródła i glide2x.zip – paczka z plikiem glide2x.ovl). Łatkę umieść o jeden folder wyżej niż folder ze źródłami DOSBoksa (upewnij się, że nosi on nazwę dosbox).

Nakładamy łatkę

Polecenie jeśli się nie mylę wykonać należy w katalogu w którym znajduje się łatka:

cat dosbox_glide.diff | patch -p0

Kompilujemy DOSBoksa

Przejdź do folderu dosbox i wykonaj:

./autogen.sh
./configure CPPFLAGS=”-I /usr/local/include/openglide/”
make
sudo make install *

* Ponownie, radzę zbudować sobie paczkę przy pomocy checkinstall – może być lekki bałagan z wersją pakietu ale wierzę, że sobie poradzicie

Jeśli do tej pory wszystko poszło pomyślnie powinniście mieć zainstalowaną w systemie wersję DOSBoksa z obsługą akceleracji. Ale zanim przejdziemy dalej musimy sprawdzić kilka rzeczy.

4. Uruchamiamy DOSBoksa i wykonujemy pozostałe czynności

Jak poprawnie uruchamiać akcelerowanego DOSBoksa?

Bardzo ważne jest abyście korzystali z biblioteki OpenGlide – libglide2x.so, a nie tej która jest domyślnie wykorzystywana w systemie. Aby tak się stało uruchamiajcie program tymi dwoma pleceniami:

export LD_LIBRARY_PATH=/usr/local/lib
dosbox

Możliwe jest wykonanie tych czynności w jednej linii, jeśli chcielibyście np. zrobić sobie skrót:

LD_LIBRARY_PATH=/usr/local/lib dosbox

Pamiętajcie aby zawsze w ten sposób uruchamiać DOSBoksa, inaczej biblioteki OpenGlide nie zostaną znalezione.

Zapisujemy bazową konfigurację DOSBoksa

Mi ten punkt nie działa, ale może Wam będzie; po prawdzie to nie jest on też jakoś szczególnie do szczęścia niezbędny (program jakoś po uruchomieniu chyba sam zapisuje konfigurację; u mnie plik konfiguracyjny to ~/.dosbox/dosbox-0.73.conf – utworzył go program i tam dokonywałem wszelkich zmian). Aby zapisać konfigurację bazową po uruchomieniu DOSBoksa wykonaj:

CONFIG -WRITECONFIG dosbox.conf

Po wykonaniu tego polecenia plik dosbox.conf zostanie umieszczony w folderze z poziomu którego uruchamiałeś DOSBoksa (jak z konsoli to chyba jasne, jak nie to pewnie będzie to /home/twoja_nazwa_użytkownika). Jeśli chcesz aby ta konfiguracja była zawsze stosowana przenieś plik do ~/.dosboxrc.

Sprawdzamy czy akceleracja jest aktywna

W pliku dosbox.conf sprawdź czy w sekcji [glide] jest napisane glide=true. Jeśli nie to to zmień.

Instalacja glide2x.ovl

Teraz zajmiemy się drugim plikiem który pobraliście, tym który nie był łatką na źródła tylko archiwum. Znajdźcie tam ten plik i wrzućcie go do katalogu gdzie gra którą będziecie uruchamiać ma plik startowy oraz do katalogu z którego będzie uruchamiać DOSBoksa (np. wasz folder domowy, jeśli uruchamiać będziecie przez prosty skrót).

Pamiętajcie aby, jeśli nazwa pliku nie jest napisana małymi literami zmienić ją na taką. Tzn. jeśli jest np. w archiwum Glide2x.ovl zmieńcie na glide2x.ovl – inaczej program nie znajdzie pliku.

Uruchamiamy ponownie DOSBoksa

Po prostu, pamiętajcie o poleceniu export LD_LIBRARY_PATH=/usr/local/lib jeśli uruchamiacie program na nowej konsoli.

Uruchamiamy grę

Jeśli macie już zainstalowanego Tomb Raidera to zmontujcie jej folder w DOSBoksie, przejdźcie do niego z poziomu programu i grajcie. Upewnijcie się tylko że wykonujecie wersję dla 3Dfx – dobry pliku uruchomieniowy znajdziecie m.in. w tej paczce (interesował Was będzie plik TOMB3dfx.EXE – link do paczki też z jakiegoś tematu na tym forum był ale nie mogę go teraz znaleźć). Oczywiście plik ten umieszczacie w katalogu do którego zainstalowaliście grę.

5. Informacje dodatkowe

W oryginalnym temacie na forum znajdziecie również małe FAQ, mi nie chciało się już go tłumaczyć – w razie problemów radzę tam zajrzeć. Poza tym warto chociaż raz odwiedzić ten wątek bo jest on chyba uaktualniany na porzeby nowych wersji DOSBoksa, tego posta zaś uaktualniał nie będę.

6. + Instalacja Tomb Raidera i uruchomienie – a nóż się komuś przyda

Jeśli nie wiecie jak to zrobić pokaże jak zrobiłem to ja uwalniają się jednocześnie od konieczności każdorazowego wkładania płytki z grą. Przede wszystkim zrobimy sobie obraz płyty aby nie musieć ciągle z niej korzystać, musicie dowiedzieć się jakie urządzenie to u Was napęd do którego wkładacie CD z grą – mocne może się tu okazać polecenie mount (oczywiście wykonane po zobaczeniu zawartości CD w systemie). U mnie napęd był pod /dev/hda więc obraz robiłem poleceniem:

dd if=/dev/hda of=/ścieżka/do/katalogu/gdzie/chcemy/mieć/obraz/nazwa_obrazu.iso

Jak już macie obraz tworzycie sobie jakiś folder np. w /mnt gdzie będziecie go montować:

mkdir /mnt/obraz_tr1

Teraz montujemy nasze nowo-utworzone .iso (koniecznie jako root):

mount -o loop /ścieżka/do/katalogu/gdzie/mamy/obraz/nazwa_obrazu.iso /mnt/obraz_tr1

Teraz wartałoby sobie utworzyć (może nie trzeba, ja tak robię dla porządku) katalog gdzie DOSBox będzie instalował grę (będzie to dla programu dysk C):

mkdir /ścieżka/do/katalogu/gdzie/chcemy/zainstalować/grę

Teraz należy przygotować program do instalacji gry tj. podmontować mu katalog gdzie ma być zaintalowany Tomb Raider jako dysk C oraz katalog z podmontowanym obrazem płyty CD jako D. Uruchamiamy DOSBoksa i wykonujemy:

mount c /ścieżka/do/katalogu/gdzie/chcemy/zainstalować/grę

mount d /ścieżka/do/katalogu/gdzie/montowaliśmy/obraz/płyty

d:

INSTALL.EXE

(po czym przechodzimy przez procedurę instalacyjną)

Teraz wystarczy jeszcze przegrać (jeśli zapomnieliście) plik glide2x.ovl do katalogu w którym zainstalowała się gra oraz do katalogu z którego uruchamiać będziemy DOSBoksa.

Po wszystkim przenosimy zdobyty wcześniej plik TOMB3dfx.EXE do katalogu w którym zainstalowana została gra i uruchamiamy DOSBoksa (pamiętajcie o poleceniu export LD_LIBRARY_PATH=/usr/local/lib). Montujemy katalog do którego zainstalowaliśmy grę jako C, wykonujemy TOMB3dfx.EXE i rozpoczynamy zabawę.

Poniżej zrzut prezentujący uruchomioną grę:

Poprawny start Compiza w Gnome

Posted in gnome, linux, oprogramowanie on 01/03/2010 by alzen

Zwykle uruchomienie Compiza polega na zabiciu Metacity i wystartowaniu Compiza co jak wyczytałem dzieje się również przy korzystaniu z polecenia:

compiz –replace

Jak słusznie zauważono na blogu Lone Wolves nie ma to większego sensu, dlatego też lepiej sprawić aby Compiz startował po prostu od razu, razem z Gnome co możemy uzyskać spisując w pliku ~/.gnomerc następującą treść:

export WINDOW_MANAGER=/usr/bin/compiz

Jak zmienić rozdzielczość w Gnome nie robiąc bałaganu na panelu

Posted in gnome, linux, oprogramowanie on 01/03/2010 by alzen

Jak się okazało sprawa jest prosta i w łatwy sposób możemy ochronić własne ułożenie ikon na panelu Gnome przed bałaganem zwykle postawjącym po zmianie rozdzielczności. Jak wiecie blokowanie każdego elementu na panelu niewiele daje, tutaj z pomocą przychodzi pesslus.

Teraz pozostaje jeszcze tylko:

killall gnome-panel && gnome-panel

Po tej operacji wszystko już pozostanie na swoim miejscu. Pamiętajcie, że pessulus służy przede wszystkim do ograniczania możliwości wykonywania niektórych operacji użytkownikom toteż opcje dotyczące poszczególnych apletów na panelu nieco się zmienią. Wtedy wystarczy (wydaje się to dość logiczne, nie testowałem) odblokować panel, ponownie go uruchomić i już ponownie będziemy mieli większe pole do popisu.

Informacja znaleziona tutaj.

Komiks z głową

Posted in inne on 11/09/2009 by alzen

Dzisiaj znajomy wysłał mi takie coś, niestety nie znam strony domowej komiksu, a szkoda bo pasek całkiem pomysłowy.

fox

Manta MM-814 Sky Pad – gamepad idealny?

Posted in sprzęt on 01/09/2009 by alzen

Ostatnio pisałem o dwóch posiadanych przeze mnie padach: Logic3 JP260 oraz Saitek P2500 Rumble Pad. Dziś powiem kilka słów o najnowszym nabytku – Manta MM-814 Sky Pad. Ponownie z Allegro, i ponownie za dosyć niską cenę – ~20zł (już z wysyłką).

W tym wypadku było przeczucie, najzwyklejsze przeczucie, że na tym będzie się dobrze grać. Gdy przyszedł nie od razu przypadł mi do gustu. To znaczy może nawet nie tak, do gustu mi przypadł. Natomiast nie było to takie przypadnięcie do gustu jakiego oczekuje się od czegoś naprawdę kapitalnego, a tak właśnie widziałem tego pada. Jednak po kilku dniach i pierwszych ukończonych poziomach wyczułem urządzenie i byłem w pełni zadowolony.

Jeśli czytaliście porównanie kontrolera firmy Logic3 i tego od Saiteka być może zauważyliście, że produkt Manty jest swego rodzaju czymś pomiędzy oboma tymi urządzeniami. Jeśli chodzi o podobieństwo do Logic3:

  • układ przycisków 4×4 (4 po prawej i 4 na tylnej ściance, Saitek miał 6×2)
  • kolorowe numerki na przyciskach po prawej (chyba nawet tak samo kolorowane, może to jakiś wyznacznik tych mniej markowych padów)
  • klawisze funkcyjne (z tym że tutaj to nie są Turbo i Macro, a Turbo i Auto, jest jeszcze Clear ale nie ma on zastosowania w grach)
  • dioda sygnalizująca stan poszczególnych funkcji oraz tryb pracy (analogowy bądź cyfrowy) – w przypadku Logic3 z racji braku analogów informowała ona tylko o stanie funkcji Turbo oraz Macro
  • wielkość, to już nie kobyła Saiteka, raczej wygodny i poręczny Logic3

Co zaś tyczy się podobieństwa do urządzenia firmy Saitek:

  • 2 gałki analogowe (a co za tym idzie możliwość pracy w trybie analogowym bądź cyfrowym)
  • wibracje
  • gumowe pokrycie częsci obudowy

Jak widać z każdego po trochu i o to właśnie chodziło (no dobrze, niezbyt zależało mi na wibracjach ale mniejsza o to). Pomyślałem, że teoretycznie kiepskie marki zwykle mnie zadowalały, dlatego też fakt, że urządzenie wyszło spod marki Manty bardziej zachęciło mnie do kupna niż odwrotnie.

Po kilkudniowym użytkowaniu okazało się, że MM-814 Sky Pad ma też kilka własnych plusów które z pewnością wychodzą mu na dobre:

  • śliski plastik obudowy (wcześniej tylko o nim czytałem, teraz wiem że jest przyjemny w użyciu)
  • przezroczystość (drobnostka, ale wygląda ładnie, przezroczysty plastik w kolorze ciemnoniebieskim)

Jak pisałem pad ten posiada dwie funkcje – Turbo i Auto. Clear służy tylko do zdejmowania wcześniej przypisanych funkcji z poszczególnych przycisków. Zastosowanie wszystkich wygląda następująco. Turbo odciąża nas od konieczności ciągłego klilania na klawisz, Auto natomiast – sprawi że nie tylko nie musimy klikać, ale nie musimy nawet przytrzymywać klawisza, ta funkcja zrobi to za nas. Jeśli chcemy aby powiedzmy klawisz oznaczony numerem 1 po prawej stronie miał aktywne Turbo przyciskamy klawisz Turbo i trzymając go interesujący nas przycisk. Podobnie z funkcją Auto i Clear. W zależności od gry możemy sobie wszystko szybko ustawić, niezwykle wygodne. Dodatkowo, jako, że nie gram w gry walki funkcja Auto zdecydowanie bardziej mi leży niż obecna w Logic3 – Macro.

Po podłączeniu do linuksa w wersji 2.6.30 pad został automatycznie wykryty i wszystko, łącznie z wibracjami (pewnie dzięki temu że miałem załadowane odpowiednie moduły które zajmowały się tym też w Saiteku, szczegóły tutaj) działało od razu.

Urządzenie jest po prostu kapitalne, szczerze mogę powiedzieć, że lepszego do tej pory nie posiadałem. Ponownie okazało się, że tzw. “tandeta” wypada lepiej niż niewiadomo jaka marka. Przyznam się, że miałem z padem jeden problem. Otóż jednego wieczoru po podpieciu do HUBa USB sprawiał, że wsystkie peryferia w rodzaju myszy, klawiatury, HUBa i samego pada przestawały być zasilane (działo się to nawet na poziomie bootloadera). Czemu tak się działo nie wiem, obecnie tego nie doświadczam i jestem zadowolonym użytkownikiem Manta MM-814 Sky Pad.

ps. Zdarzyło mi się już nawet grać w grę która wymagała ode mnie obsadzenia niemalże wszystkich klawiszy, tylko jeden pozostał wolny. Mówię o Blob Wars: Blob and Conquer – naprawdę niezła strzelanka, oczywiście open-source.

Rzut okiem na dwa pady – Logic3 JP260 i Saitek P2500 Rumble

Posted in sprzęt on 22/08/2009 by alzen

Podzielę się dziś moimi odczuciami odnośnie odnośnie obu tych urządzeń. I będzie to nie tyle recenzja każdego z nich co wypowiedź na temat wyższości kontrolera marki Logic3 nad Saitekiem.

Na pierwszy rzut oka pad Saiteka jest dużo lepszy, dlaczego?:

  • posiada funkcję wibracji
  • firma za niego odpowiedzialna jest bardziej znana i ceniona
  • porządniej wygląda
  • jest bardziej odbajerzony, np. posiada dwie gałki analogowe

Sam kiedyś myślałem że urządzenie firmy Saitek to jest cud miód. Oglądałem je w Media-Markt gdzie mogłem wziąć tego tak pożądanego przeze mnie wówczas pada do rąk i trochę się nim pocieszyć. Był on jednak swego czasu dość drogi i znacznie wykraczał poza to na co mogłem sobie pozwolić, a nawet jeśli mógłbym sobie pozwolić, szkoda by mi było takiej kasy na pada. A mówię tu o modelu bez wibracji, jednym z wcześniejszych, możliwe że o P990 ale nie pamiętam dokładnie.

Kilka lat później podczas podytu w Anglii kupiłem najtańszego pada jaki mieli w sklepie, było to właśnie urządzenie marki Logic3. Zapłaciłem za nie kilka lat temu coś koło naszych 20zł. Nie tak dawno natomiast stałem się też posiadaczem pada firmy saitek wymienionego w temacie. Było mnie na niego stać dzięki serwisowi aukcyjnemu Allegro gdzie zapłaciłem za niego tylko 15,50zł.

Używam go już kilka miesięcy i coraz bardziej przestaje się on mi podobać. Dlaczego? Po kolei.

Po pierwsze, silniczki. Jako gracz linuksowy nie mam wielu okazji do grania w gry obsługujące wibracje, ale jako że gamepad je obsługuje zauważalnie więcej waży. Nie jest ciężki ale Logic3 JP260 to przy nim piórko. Kolejna sprawa to rozmieszczenie przycisków. Rzućcie jeszcze raz okiem na zdjęcia. Po prawej stronie JP260 ma cztery przyciski, natomiast Saitek sześć (nawet siedem bo to czerwone małe to też przycisk). Ponownie, plus dla urządzenia Logic3 ponieważ znacznie łatwiej przeskakiwać palcem po czterech gizukach niż sześciu czy siedmiu.

Niektórzy mogą powiedzieć że Saitek ma więcej przycisków, nikoniecznie. Z obu urządzeń kabel wychodzi tam “na górze”, ze ścianki prostopadłej do tej z guzikami. I teraz tak, saitek ma tam dwa przyciski, po prawej i lewej stronie natomiast Logic3 aż cztery, dwa na lewo i dwa na prawo co jest znacznie wygodniejsze bo jak gram akurat mam tam cztery palce.

Do tego Logic3 posiada funkcje Turbo oraz Macro. Pierwsze odpowiada ze automatyczne powtarzanie wciskania dowolnego przycisku także nie musimy ciągle w niego klepać; Macro natomiast zapamiętuje kolejkę guzików i przypisuje ją do jednego z przycisków, podobno świetne w grach walki w które osobiście nie gram.

Ta krótka notka powstała zmęczeniu niewygodnym Saitekiem i udanym powrocie na urządzenie marki Logic3. Tak naprawdę gdyby Saitek miał taki układ klawiszy jak JP260 byłby znacznie wygodniejszy niż jest obecnie. Natomiast tak naprawdę jedyną jego zaletę jakiej nie ma Logic3 stanowią gałki analogowe i silniczki przy czym z obu niemalże nie korzystam.

Jak widzicie, nie zawsze dużo droższe urządzenie jest lepsze. To że kupiłem Saiteka za 15,50zł było zwykłym fartem, gdyż rzadko chodzą tak tanio. Jednak na chwilę obecną cieszę się, że nie dałem za niego więcej bo zwyczajnie bym tego żałował.

ps. jedyne czego brakuje padowi Logic3 to dioda informująca o tym czy aktywny jest przycisk Turbo, ta co już tam jest służy informowaniu o stanie funkcji Macro. Jakiś czas temu znana wam pewnie firma Manta wypuściła coś podobnego do JP260 z tym że jest toto wyposażone w dwie diodki (z czego jak sądzę jedna jest właśnie do Turbo).

Dark Ages – Volume 1-3 jako freeware

Posted in gry on 18/08/2009 by alzen

FILE02

Gra którą pamiętam jeszcze z czasów starutkiego 486 SX. Miała wtedy dla mnie pewien specyficzny klimat. Dziś na forum liberatedgames.com znalazłem informację że firma mająca do niej prawa – 3D Realms wypuściła ją jako freeware.

Co pozostało. DOSBox i powrót do przeszłości. Klimatu nie straciła natomiast nie bardzo mam czas bardziej do niej przysiąść. Ale może niedługo znajdę chwilę na przypomnienie sobie Dark Ages.

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.