Rzut okiem na dwa pady – Logic3 JP260 i Saitek P2500 Rumble

Podzielę się dziś moimi odczuciami odnośnie odnośnie obu tych urządzeń. I będzie to nie tyle recenzja każdego z nich co wypowiedź na temat wyższości kontrolera marki Logic3 nad Saitekiem.

Na pierwszy rzut oka pad Saiteka jest dużo lepszy, dlaczego?:

  • posiada funkcję wibracji
  • firma za niego odpowiedzialna jest bardziej znana i ceniona
  • porządniej wygląda
  • jest bardziej odbajerzony, np. posiada dwie gałki analogowe

Sam kiedyś myślałem że urządzenie firmy Saitek to jest cud miód. Oglądałem je w Media-Markt gdzie mogłem wziąć tego tak pożądanego przeze mnie wówczas pada do rąk i trochę się nim pocieszyć. Był on jednak swego czasu dość drogi i znacznie wykraczał poza to na co mogłem sobie pozwolić, a nawet jeśli mógłbym sobie pozwolić, szkoda by mi było takiej kasy na pada. A mówię tu o modelu bez wibracji, jednym z wcześniejszych, możliwe że o P990 ale nie pamiętam dokładnie.

Kilka lat później podczas podytu w Anglii kupiłem najtańszego pada jaki mieli w sklepie, było to właśnie urządzenie marki Logic3. Zapłaciłem za nie kilka lat temu coś koło naszych 20zł. Nie tak dawno natomiast stałem się też posiadaczem pada firmy saitek wymienionego w temacie. Było mnie na niego stać dzięki serwisowi aukcyjnemu Allegro gdzie zapłaciłem za niego tylko 15,50zł.

Używam go już kilka miesięcy i coraz bardziej przestaje się on mi podobać. Dlaczego? Po kolei.

Po pierwsze, silniczki. Jako gracz linuksowy nie mam wielu okazji do grania w gry obsługujące wibracje, ale jako że gamepad je obsługuje zauważalnie więcej waży. Nie jest ciężki ale Logic3 JP260 to przy nim piórko. Kolejna sprawa to rozmieszczenie przycisków. Rzućcie jeszcze raz okiem na zdjęcia. Po prawej stronie JP260 ma cztery przyciski, natomiast Saitek sześć (nawet siedem bo to czerwone małe to też przycisk). Ponownie, plus dla urządzenia Logic3 ponieważ znacznie łatwiej przeskakiwać palcem po czterech gizukach niż sześciu czy siedmiu.

Niektórzy mogą powiedzieć że Saitek ma więcej przycisków, nikoniecznie. Z obu urządzeń kabel wychodzi tam “na górze”, ze ścianki prostopadłej do tej z guzikami. I teraz tak, saitek ma tam dwa przyciski, po prawej i lewej stronie natomiast Logic3 aż cztery, dwa na lewo i dwa na prawo co jest znacznie wygodniejsze bo jak gram akurat mam tam cztery palce.

Do tego Logic3 posiada funkcje Turbo oraz Macro. Pierwsze odpowiada ze automatyczne powtarzanie wciskania dowolnego przycisku także nie musimy ciągle w niego klepać; Macro natomiast zapamiętuje kolejkę guzików i przypisuje ją do jednego z przycisków, podobno świetne w grach walki w które osobiście nie gram.

Ta krótka notka powstała zmęczeniu niewygodnym Saitekiem i udanym powrocie na urządzenie marki Logic3. Tak naprawdę gdyby Saitek miał taki układ klawiszy jak JP260 byłby znacznie wygodniejszy niż jest obecnie. Natomiast tak naprawdę jedyną jego zaletę jakiej nie ma Logic3 stanowią gałki analogowe i silniczki przy czym z obu niemalże nie korzystam.

Jak widzicie, nie zawsze dużo droższe urządzenie jest lepsze. To że kupiłem Saiteka za 15,50zł było zwykłym fartem, gdyż rzadko chodzą tak tanio. Jednak na chwilę obecną cieszę się, że nie dałem za niego więcej bo zwyczajnie bym tego żałował.

ps. jedyne czego brakuje padowi Logic3 to dioda informująca o tym czy aktywny jest przycisk Turbo, ta co już tam jest służy informowaniu o stanie funkcji Macro. Jakiś czas temu znana wam pewnie firma Manta wypuściła coś podobnego do JP260 z tym że jest toto wyposażone w dwie diodki (z czego jak sądzę jedna jest właśnie do Turbo).

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Zmień )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Zmień )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Zmień )

Connecting to %s

Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.